wizyta w oddziale

TO JEST PRAWDZIWY DORADCA, A NIE SĘP…

Rozmowa z przyjaznym pracownikiem banku da nam więcej niż godziny studiowania regulaminów poszczególnych produktów bankowych.

Byłem ostatnio w oddziale Millennium i w ramach rozmowy na inny temat, pracownik „sprzedał” mi parę patentów na różne okazje.

1.Kredyt hipoteczny.

Jeśli nie mam wystarczającej zdolności kredytowej, to oprócz kredytu hipotecznego mogę wziąć także kredyt na remont. Bank nie wymaga faktur potwierdzających remont. Wystarczy dostarczyć zdjęcia przed i po remoncie. Warto więc bliżej zapoznać się z sąsiadami z tego samego pionu. To chyba wybieg stosowany przez banki powszechnie, ale w regulaminie tego nie przeczytasz.

2. Kredyt gotówkowy.

Jeśli mamy kredyt gotówkowy w Millennium, to bank może nam obniżyć oprocentowanie aż o 2 punkty procentowe. Wystarczy nieznacznie powiększyć kwotę kredytu np. o 1000 zł. Przy np. 30 000 kredytu to nie jest jakaś znacząca różnica. A co dalej? Należy znaleźć jakiś bank, który ma dobrą ofertę kredytów konsolidacyjnych. Chodzi o to, żeby nie było prowizji za przeniesienie. Przenosimy na miesiąc nasz kredyt z Millennium do tego banku. Potem wracamy i korzystamy z promocji – nie płacimy prowizji za przejście i mamy oprocentowanie 5,99%. Sprytnie.

3. Karta Kredytowa.

Jeśli mamy kartę kredytową, taką chociażby Impresję, to korzystamy ze zwrotów za zakupy w wybranych sklepach. To nie jest szczyt marzeń, ale jest na to sposób. Składamy rezygnację z karty. Po kilku dniach dzwoni do nas ktoś z infolinii i wtedy można coś wyszarpnąć dla siebie. Na początku proponują, że karta może być bezpłatna. Dobre, ale nie do tego dążymy. Jak się dociśnie i odpowiednio naprowadzi rozmówcę, to okazuje się, że można dostać zwrot 3% za transakcje we wszystkich sklepach przez 3 miesiące. Czy to jakiś wyczyn? Tak, bo można w tym czasie sporo zgarnąć. Górna granica zwrotu (roczna) to 760 zł wolne od podatku. Tak więc w ciągu tych 3 miesięcy możemy umówić się z rodziną, znajomymi, że robimy im zakupy, a oni zwracają nam potem pieniądze. W ten sposób można z karty sporo wycisnąć. A po 3 miesiącach znów dzwonimy, że chcemy zrezygnować:)

pieniądze 1

*****

Zapraszam na:

Piotr Górnicki
Opisuję promocje bankowe od 2009 r. Wybieram tylko te najlepsze, żeby moi czytelnicy mogli z nich wycisnąć najwięcej dla siebie.

Skomentuj

Imię*
Strona internetowa

Twój komentarz*

X

>> Aktualne promocje. ZOBACZ KONIECZNIE <<

¤
Przeczytaj poprzedni wpis:
LIPA, ALE MOŻNA SIĘ BYŁO SPODZIEWAĆ…

Czegoś tu nie rozumiem. Na rynku pojawiło się sporo kasy z programu Rodzina 500+, a banki jakoś nie kwapią się...

Zamknij