Nowe teoria

DZIŚ TAK ZUPEŁNIE NA LUZIE …

W oczekiwaniu na tablety z BNP Paribas możemy odpocząć od problemów rynku bankowego. Niech się banki żrą nawzajem, a my klienci na tym zyskujemy. 

Pamiętajmy, że oni są jak pasożyty. Bez nas nie istnieją. A my bez nich jakoś sobie poradzimy. 

A pasożyt co robi? Pasożytuje. Wykorzystuje ofiarę i raczej nam się to nie kojarzy z jakąś sensowną symbiozą typu win-win.

I dlatego to my – potencjalne ofiary musimy być sprytniejsi. Trzeba wciąż szukać promocji, przeglądać opinie, rozmawiać ze znajomymi.

Pamiętajmy o zasadzie ograniczonego zaufania. Ktoś nam proponuje jakąś ofertę? A jaki ma w tym interes? Czy ja będę coś z tego miał, czy tylko on?

znów chcą cię namówićGeneralnie ludzie od finansów sprzedają to, z czego mają największą prowizję. Zdziwiony? Jeśli znajdziesz kogoś, kto ma na celu Twoje dobro, to znalazłeś prawdziwy skarb.

Przed laty byłem agentem ubezpieczeniowym. Był 1999 r. Czas wprowadzania reformy ubezpieczeniowej. Fundusze emerytalne obiecywały starość pod palmami a ubezpieczenia na życie miały być uniwersalnym sposobem na bogactwo. Bo jak się przeżyje to będzie kasa z funduszu inwestycyjnego a jak się umrze, to rodzina dostanie sumę ubezpieczenia. Żyć, nie umierać albo jak ktoś woli, to umierać.

Minęło kilkanaście lat i rzeczywistość brutalnie zweryfikowała prymitywne obietnice firm ubezpieczeniowych przekazywane biednym ludziom przez złotoustych agentów.

Ja zorientowałem się w sytuacji po kilku miesiącach. Zrezygnowałem z tej pracy i postarałem się żeby wszyscy znajomi agenci też dali sobie z tym spokój.

Wtedy nie było jeszcze porównywarek internetowych. Mimo to klienci czasem jakoś próbowali porównywać oferty różnych ubezpieczeń. Wiecie, co wtedy się im mówiło?

Proszę pana, ja jestem kompetentym agentem, mam dobrą ofertę. Jest tyle ofert na rynku, że i tak Pan nie będzie w stanie tego ogarnąć.

I ludzie to łykali łącznie z prawnikami i innymi takimi, co to wyglądają na inteligentnych.

A dziś? Nic się nie zmieniło. O przepraszam, zmieniło się na gorsze. Ciągle się słyszy o jakichś podejrzanych produktach bankowych, o poszkodowanych klientach. I co? I nic. Banki, które miały coś takiego w ofercie, nadal działają i nadal kombinują.

Naprawdę pytajmy, czytajmy, rozmawiajmy. Nie dajmy się skręcić. Wszystko musimy mieć na piśmie. Jeśli czegoś nie rozumiemy, to najpierw musimy zrozumieć zanim podpiszemy.

I tak samo jest z ofertami, które prezentuję na blogu. Pamiętaj, że ja też jestem człowiekiem. Oszukać nie chcę. Staram się wybierać to, co najlepsze. Ale zawsze mogę się pomylić. Sam mogę coś źle zrozumieć. BNP Paribas jeszcze w mailu oznajmiającym, że tablety będą dla wszystkich, próbował nam wmówić, że coś źle zrozumieliśmy, ale oni sa tacy dobrzy i dadzą.

Przy okazji przypominam, że trwa nadal promocja w Meritum Banku. Zakładasz bezpłatne konto i lokatę na 5% i zgarniasz 60 zł premii, a potem masz szansę na wygranie iPhona 6.

*****

Jak zawsze zapraszam na facebook – oszczędzanie w banku oraz na drugi blog oszczedzanie-pieniedzy.pl, gdzie piszę o tym, jak oszczędziłem 11 680 litrów wody i dlaczego to nie miało sensu.

Piotr Górnicki
Opisuję promocje bankowe od 2009 r. Wybieram tylko te najlepsze, żeby moi czytelnicy mogli z nich wycisnąć najwięcej dla siebie.

Skomentuj

Imię*
Strona internetowa

Twój komentarz*

X

>> Aktualne promocje. ZOBACZ KONIECZNIE <<

¤
Przeczytaj poprzedni wpis:
ZWYCIĘSTWO – BĘDĄ TABLETY OD BNP PARIBAS

No i doczekaliśmy się. BNP Paribas łaskawie stwierdził ustami Szefa Wszystkich Szefów Z Samej Francji, że mimo że nie zrozumieliśmy...

Zamknij